Szkiełkiem i okiem

18 październik 2019

Obserwacje żubrów są niezwykle istotnym elementem naszej pracy. Dzięki zebranym zdjęciom, ale również obserwacjom własnym, możemy np. ocenić kondycję zdrowotną żubrów, albo ile ich liczebność, albo ile pojawiło się na nowych cielaków :) Przeważnie spotkania z tymi zwierzętami kończą się w biegu, zwłaszcza u żubrów z najstarszego stada zamieszkującego okolice Mirosławca.

Są nieufne, a kiedy widzą człowieka wieją w popłochu. Wydawać by się mogło to uciążliwe dla obserwatora, ale dla zwierząt jest to przydatna „umiejętność”- dzięki temu nie zapuszczają się w głąb zamieszkanych terenów. Trochę zazdroszczę tym żubrom- pomimo, że dookoła ich rewiru znajdują się pola uprawne, mają okazję przemierzać przez niezwykle urozmaicony teren  m. in. rezerwatu przyrody „Wielki Bytyń”, przy okazji ocierając się o kawałek naszej ludzkiej historii. Krocząc przez niedostępne miejsca, zapewne wsłuchują się w ciche szepty drzew, które raczą ich niezwykłymi opowieściami o grodziskach znajdujących się przy brzegu jeziora.  Kontynuację działań związanych z zarządzaniem i monitoringiem populacji żubrów realizujemy w ramach projektu „Rozszerzenie działań Bazy Obsługi Żubrów”.  Wkrótce zostanie uruchomiony serwis tematyczny poświęcony żubrom zachodniopomorskim :)

W Nadleśnictwie Łobez, leśnictwo Bonin znaleziono martwego byka żubra.
Pogotowie Żubrowej ustaliło jako przyczynę śmierci postrzał serca z broni palnej. Znaleziony pocisk został przekazany Policji.
Żubrowi zostały wycięte wielkie kawały mięsa.
Ciekawe czy wyciągnięty z ciała świetnie zachowany pocisk pozwoli ustalić sprawcę, bądź wykluczyć niewinne osoby posiadające broń. Mamy w końcu 2019 rok a koledzy myśliwi z obrębu gdzie znaleziono zwłoki na pewno chętnie przekażą broń do przestrzelania i porównania pocisków. Można przecież założyć, że kłusownik nie ogranicza się tylko do żubrów. Fachowość i precyzja przy wycinaniu mięsa świadczy o tym, że nie był to pierwszy żubr na sumieniu sprawcy, a wszystko co mniejsze jest przecież prostsze do sprawienia i ukrycia.

Niespodzianka

17 wrzesień 2019

Takie niespodzianki to my lubimy! Przychodząc do pracy, naszym oczom ukazała się Mrówa z Cielątkiem! Nic nie wskazywało na to, że była w zaawansowanej ciąży ( tu chyba w krew weszła rutyna). Jest to bardzo późny cielak. Przeważnie sezon wycieleń odbywa się między majem, a czerwcem. Jednak, jak się okazało, zwierzęta nie żyją utartym schematem, a wsłuchują się we własne instynkty.  Młoda mama rano dumnie zaprezentowała swojego maluszka, a następnie udała się na pasywistko pod lasem. Istnieje duża szansa, że przez najbliższe kilka dni będzie trzymać się na uboczu i skupi się na opiece nad swoją pociechą.

fot. R. Czerniawska

Z czym to się je…..???

6 wrzesień 2019

Czym żywią się żubry? To pytanie niejednokrotnie padało z ust naszych odwiedzających. My wychodzimy im naprzeciw i odpowiadamy na pytanie. Żubry to przeżuwacze. Są to zwierzęta żywiące się wyłącznie pokarmem roślinnym. Mają świetnie przystosowany układ pokarmowy, wyposażony w trzy przedżołądki i jeden żołądek właściwy, które odpowiadają za fermentację i trawienie u żubrów. Dziennie potrafią zjeść nawet około 50 kg paszy, z tym że, żubry w Zagrodzie, po za dostępnym pastwiskiem, mają dodatkowo dokładane siano i dosypywane zboże. Dokarmianie sprawia, że zwierzęta są w dobrej kondycji , dzięki czemu mamy, np. co roku przychówek cieląt, a nie jak w przypadku dzikich żubrów – średnio co 2 lata. Te na wolności żywią się przede wszystkim  tym co porasta łąki, lubią zgryzać korę drzew, zjadać żołędzie i liście (ponadto, są dokarmiane zimą zbożem i sianem, ale to temat na osobny artykuł :) ).

W Zagrodzie żubry są karmione 2 razy dziennie – rano i popołudniu. Na śniadanie i obiad dostają to samo czyli owies i siano (zimą dodatkowo dostają buraki pastewne), a kiedy przyjeżdżają odwiedzający, urozmaicają ich dietę o jabłka i marchewki. Proszę się nie martwić, w przypadku tych wielkich wegetarian, taka dieta jest jak najbardziej korzystna. Kiedy  usłyszą dźwięk otwieranych korytek, gdziekolwiek by nie były, gnają jak szalone, bo wiedzą, że za chwilę napełnią brzuchy smaczną paszą. Oczywiście, jak to na żubry przystało, jedzą w ustalonej kolejności i, o dziwo, wcale nie protestują. Najpierw wpada byk – Popłoch, za nim pozostałe krowy, w ustalonej kolejności (najpierw przewodniczka, a następnie pozostałe krowy). Cielaki, przy odrobinie szczęścia, też coś „złapią na ząb” dla siebie, o ile Popłoch nie zacznie wyżerać pozostawionych resztek ;) . Najedzone, najczęściej udają się na odpoczynek, aby żubrzym zwyczajem – przeżuwać!

Sezon rujowy

25 sierpień 2019

Wakacje powoli dobiegają końca. Żurawie co rano krzykiem przypominają o nieuchronnie zbliżającej się jesiennej szarówce. Choć w tym roku jest wyjątkowo gorąco, nawet jak na koniec sierpnia, poranki bywają chłodne i zasnute całunem z mgły.  Jak co roku, jesień oznacza okres przygotowań. Dla  jednych to czas szykowania piór do odlotu, a dla innych to pora amorów. Samce żubrów prężą muskuły, żeby pokazać kto tu jest najważniejszy. W sezonie rujowym byki , które większość czasu spędzały na samotnych wędrówkach, zaczynają szukać „damskiego” towarzystwa.  Kiedy skrzyżują się ich drogi, to jeszcze nie koniec   zmagań. Konkurencja jest spora, dlatego walczą między sobą o pozycję byka stadnego, a ten który wygra, otrzymuje całe stado krów .  Samce żubra są zdecydowanie większe od samic. Potrafią ważyć około 900 kg, a w kłębie osiągają wysokość nawet 180 cm! Charakteryzuje je duża dysproporcja między przednią, a tylną częścią ciała. Przód jest bardziej rozbudowany- wyraźnie zarysowany garb, którego porastają gęste włosy przypominające niekiedy lwią grzywę. Aby przybliżyć sylwetkę żubrowego byka, prezentujemy Państwu galerię kilku prawdziwych dżentelmenów ;)

Wypadek z żubrem na DK 10

12 sierpień 2019

Droga krajowa nr 10 przecina na pół areał najstarszego wolnego stada żubrów na Pomorzu Zachodnim.  Wypadki z udziałem żubrów na odcinku między Nieradziem  a Piecnikiem zdarzają się od wielu lat. W roku 2017 zginęło w wypadkach aż 9  żubrów. W ostatnich latach kolizji jest zdecydowanie mniej. Wypadek 11 sierpnia br. był drugim zdarzeniem w roku 2019.  Uderzony przez samochód osobowy w wyniku rozległych urazów (połamane nogi i miednica) zginął dorosły 12-14-letni samiec. Charakter obrażeń zwierzęcia z jednej strony i uszkodzenia samochodu z drugiej świadczą o ogromnej sile uderzenia, spowodowanej dużą prędkością. Odcinek drogi w tym miejscu oznakowany jest specjalnymi tablicami ostrzegawczymi, a Dzika Zagroda w Jabłonowie przy każdej okazji podkreśla możliwość spotkania żubrów przekraczających drogi w regionie. Niestety prosty, doskonałej jakości odcinek drogi krajowej pomiędzy Piecnikiem a Nieradziem kusi do szybkiej jazdy. W przypadku wtargnięcia zwierzęcia na drogę nie ma czasu na wyhamowanie. Dla żubrów zderzenie z samochodem kończy się zwykle śmiercią. Ludziom uczestniczącym w kolizji zwykle nic poważnego się nie dzieje, chociaż samochód osobowy jest bardzo mocno uszkodzony.

Żubr, który zginął 11 sierpnia urodził się na wolności i zgodnie z odwiecznymi zwyczajami żubrów podążał do stada samic, rozpoczyna się bowiem najbardziej nasilony okres godów. Ze względu na wiek, doskonalą kondycję i bardzo dużą masę miałby szansę być w tym sezonie samcem reproduktorem. W przeciwieństwie do rozpowszechnianych w sieci opinii, samiec ten nigdy w swoim życiu nie miał do czynienia z ludźmi, nie pochodził z zagrody zamkniętej, nie był dokarmiany jabłkami  i nie miał zaburzonej reakcji na obecność ludzi. Tak jak i inne dzikie zwierzęta, jelenie, dziki i sarny, przemieszczał się po swoim rewirze. Jego obecność na szlaku przecinającym ruchliwą szosę wynikła z położenia i  kształtu areału stada mirosławieckiego, które żyje w okolicy od 30 lat i wykorzystuje tereny po obu stronach drogi krajowej nr 10.

Pracownicy Pogotowia żubrowego informację o wypadku otrzymali około godz. 20, po czym niezwłocznie udali się na miejsce zdarzenia, gdzie zabezpieczyli próbki do badań i uprzątnęli martwe zwierzę.

  1. Strony
  2. 1
  3. 2
  4. 3
  5. 4
  6. 5
  7. 6
  8. 7
  9. ...
  10. 30