Już prawie miesiąc temu, tzn. 20 czerwca nasz podopieczny Gryfuś opuścił Zagrodę by zaznać słodkiej wolności! Akcja immobilizacji i transportu przebiegła bardzo szybko i sprawnie, dzięki temu nasze żubry, a zwłaszcza Mamusia malucha, nie przeżywały ogromnego stresu. Byczek podczas przewożenia chyba wiedział o co chodzi. Zniecierpliwiony podróżą, kiedy otworzyła się skrzynia, wyskoczył z niej jak pasikonik. Zamiast kierować się do stada żubrów, poszedł w zupełnie inną stronę, a później zaczął do nas podchodzić. Na szczęście zorientował się, że nie warto chadzać samemu i pobiegł przywitać się z nową rodziną. Dzikie żubry bardzo dobrze przyjęły Gryfusia. Nim się obejrzeliśmy, już zdążył powędrować z nimi we własnym kierunku. Ponieważ miejscem wypuszczenia był Poligon Drawski,mamy nadzieję, że któregoś dnia nasze drogi skrzyżują się na żubrowym szlaku.