Po całym dniu ciężkiej pracy Pula i Popłoch nadal mają siłę na zjedzenie kolejnej porcji jabłek. Jako dwa największe łakomczuchy w stadzie w Dzikiej Zagrodzie uparcie stały przy barierkach do końca dnia i zjadały podawane jabłka. Pracownicy Dzikiej Zagrody musieli w końcu podstawić całą taczkę jabłek, aby zaspokoić ich apetyt. Zobaczcie sami jacy z nich fani jabłek! 😀
Na przełomie jesieni i zimy tego roku w Zagrodzie pojawią się nowi mieszkańcy- RYSIE NIZINNE 🙂 W tym roku zorganizowaliśmy zbiórkę na budowę „Rysiówki” na portalu Polak Potrafi, niestety nie udało nam się uzbierać określonej sumy, mimo to bardzo dziękujemy osobom, które chciały wesprzeć nasz projekt. Na szczęście udało się znaleźć kogoś, kto nam pomoże i dzięki uprzejmości Pana Jonathana Tinkera i Parku Handlowego Młyn możemy wybudować całą niezbędną infrastrukturę dla rysi. Serdecznie zapraszamy.
Pod koniec lutego w okolicach Dobiegniewa w województwie lubuskim lokalni myśliwi odnaleźli wilka uwięzionego we wnykach. Drapieżnik został unieruchomiony stalową linką, która mocno zacisnęła się na jego brzuchu. Natychmiast zawiadomiono leśników z Nadleśnictwa Głusko oraz przyrodników z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego i Stowarzyszenia dla Natury ?Wilk?. Zanim członkowie ZTP uwolnili wilka z pułapki, w porozumieniu z Regionalnym Konserwatorem Przyrody w Gorzowie zdecydowano, by zaopatrzyć go w obrożę telemetryczną, dzięki której można śledzić dalsze losy zwierzęcia. Ponieważ nie było pewności, czy jego stan pozwala na natychmiastowe uwolnienie, SdN Wilk skontaktowało się z weterynarzem w celu przeprowadzenia oględzin oraz pobrania prób do badań laboratoryjnych. Zebrano też materiał do analiz genetycznych. Jego monitorowaniem zajęli się przyrodnicy z obu organizacji.
Informacje uzyskane z obroży, a także z tropień oraz nagrań z wideopułapek dostarczyły niezmiernie ciekawych, a momentami sensacyjnych informacji. Okazało się, że uratowany wilk, wraz ze swoją grupą rodzinną penetruje ogromny obszar o powierzchni blisko 400 km2. Są to głównie lasy administrowane przez nadleśnictwa Smolarz i Krzyż, lecz także południowy fragment Drawieńskiego Parku Narodowego, oraz peryferia nadleśnictw Głusko i Człopa. Ustalono też, że jest on przywódcą grupy i w momencie, gdy utknął we wnyku, jego partnerka była już w ciąży. Zebrane dane wskazywały, że w drugiej połowie kwietnia urodziły się im szczenięta. Ostatecznym dowodem na to stały się nagrania z wideopułapek zainstalowanych przez członków Stowarzyszenia dla Natury ?Wilk?. Biologom udało się zarejestrować cztery zdrowe szczenięta. Dzięki obroży wiadomo, że uratowany od okrutnej śmierci wilk troskliwie opiekuje się potomstwem i regularnie dostarcza im pokarm. Gdyby zginął w kłusowniczych wnykach jego osamotniona partnerka musiałaby przejąć wszystkie rodzicielskie obowiązki. Bardzo prawdopodobne, że gdyby nie sprawne działanie leśników, myśliwych i przyrodników, szczenięta nie miałyby obecnie tak dobrej opieki, a ich przetrwanie byłoby niepewne. Analizy DNA pozwolą w przyszłości wykryć obecność dorosłych już potomków uratowanego wilka w innych kompleksach leśnych, w Polsce i zagranicą.
Już prawie miesiąc temu, tzn. 20 czerwca nasz podopieczny Gryfuś opuścił Zagrodę by zaznać słodkiej wolności! Akcja immobilizacji i transportu przebiegła bardzo szybko i sprawnie, dzięki temu nasze żubry, a zwłaszcza Mamusia malucha, nie przeżywały ogromnego stresu. Byczek podczas przewożenia chyba wiedział o co chodzi. Zniecierpliwiony podróżą, kiedy otworzyła się skrzynia, wyskoczył z niej jak pasikonik. Zamiast kierować się do stada żubrów, poszedł w zupełnie inną stronę, a później zaczął do nas podchodzić. Na szczęście zorientował się, że nie warto chadzać samemu i pobiegł przywitać się z nową rodziną. Dzikie żubry bardzo dobrze przyjęły Gryfusia. Nim się obejrzeliśmy, już zdążył powędrować z nimi we własnym kierunku. Ponieważ miejscem wypuszczenia był Poligon Drawski,mamy nadzieję, że któregoś dnia nasze drogi skrzyżują się na żubrowym szlaku.
Lipiec zapowiada się bardzo upalnie. Żubry rozleniwione słoneczną pogodą wygrzewają się na piasku żwirowni. Panie, jak to na nie przystało z lubością oddają się słonecznym kąpielom. Klimat „brzęczącej nudy” przerywany jest odgłosem pracującego ciągnika, odwiedzających gości albo…. obecnością fotografa 🙂 Dla dzikich żubrów lato oznacza okres wycieleń. Samica na czas porodu oddala się od stada by po przyjściu na świat cielaka powrócić. Pierwsze wspólnie spędzone tygodnie są bardzo ważne- zacieśniają się więzy między nimi, młody osobnik uczy się rozpoznawać zapach i głos matki.
Już jakiś czas temu pisaliśmy o przeprawach wilka o imieniu Szczęściarz w poszukiwaniu…… szczęścia. Spoglądając na mapę widać jaki przeszedł spory kawał drogi: od okolic Ińska aż po Puszczę Bydgoską, co stanowi dystans około 150 km w linii prostej. Przeszedł przez trudne dla niego miejsca- w pobliżu domostw, szos, dróg, linii kolejowych, całkowicie odsłonięte tereny uprawne i ugory. Mimo to udało mu się dotrzeć do Puszczy a tam znaleźć swoje szczęście czyli… partnerkę życiową- waderę. Wilki wspólnie poznają teren, zobaczymy, czy doczekamy się szczeniąt tej pary 🙂